Blachy; gumy; woblery; cykady; główki; pilkery; zanęty; haczykiFragment reportażu z Targów Wędkarskich w Amsterdamie EFTTEX ‘2001
W przynętach rewolucji nie ma, ale postęp jest olbrzymi i jedynie najsilniejsi, ci co mają do zaoferowania autentycznie skuteczne wzory zostają na placu boju. W przypadku woblerów czołówkę światową, przede wszystkim pod względem skuteczności na łowisku, tworzą tak naprawdę trzy firmy: Rapala, Salmo i Ugly Duckling.
Rapala zaprezentowała następujące nowości: dzielonego Shad Rapa (Jointed Shad Rap), Long Cast Minnow, Skitter Walk, Husky Jerk w holograficznym ubarwieniu, Jointed Floating w nowych kolorach oraz pięciocentymetrowy model Tail Dancer. Jako spinningista, który zęby zjadł na Rapalach ze szczególną nadzieją przyjąłem dzielone Shad Rapy. Stawiam zakład, to są 100 procentowe pewniaki na szczupaki i sandacze! Również wersja pięciocentymetrowego Tail Dancer’a obiecuje wiele niespodzianek. Ciekawostką od strony wykonania jest nowa seria Long Cast Minnow – wewnątrz woblera znajduje się przesuwne dociążenie, które podczas rzutu przesuwa się do tyłu przynęty, zaś przy prowadzeniu w wodzie ustawia się w części przedniej.
Nowych modeli Salmo nie będę szczegółowo omawiał ze zrozumiałych względów. Powiem jedynie, że w zasadzie wszystkie oferowane modele zostały ostatnio przerobione, usprawnione, dopracowane. Autentyczną sensację pośród europejskich i amerykańskich łowców szczupaków wzbudził „Fatso Jerk”. Bert Rozemayer, holenderski łowca okazów, złowił już na „Fatso” kilkanaście sztuk ponad dziesięć kilo!
Wielką frajdę sprawiło mi spotkanie z mistrzem Veselinovicem, czyli twórcą znakomitych woblerów Ugly Duckling. Już od pierwszej chwili dosłownie czuje się, że jest to nieprzeciętna osobowość – i doskonały wędkarz i niesamowicie utalentowany człowiek. Oferta Ugly Duckling uległa istotnym przeobrażeniom. Wszystkie modele dopracowano jeszcze bardziej zarówno pod względem kształtu jak i kolorystyki. Rozbudowano serie woblerów dzielonych oraz szerzej wprowadzono duże modele szczupakowe. Z powodzeniem wykorzystano możliwości tkwiące w holograficznej oprawie kolorów. Świetna oferta.
Olbrzymią liczbę różnych woblerów pokazały firmy amerykańskie. Były tam i oryginalne modele wytwarzane w Stanach i bardzo dużo „mutacji” Yo-Zuri. Pewną wspólną cechą łączącą wszystkie pokazywane wzory było natomiast wykorzystywanie holografii.
Holografia została także przejęta przez wytwórców miękkich przynęt, którzy nanosząc nową kolorystykę na stare wzorce kształtów skutecznie powiększają swą rynkową ofertę. Wśród olbrzymiego bogactwa „gum” największe zainteresowanie wzbudzały hybrydy, czyli połączenie woblera (tak naprawdę steru) z miękkim korpusem. Mnie najbardziej przypadły do gustu nowe „gumy” ze sterami oferowane przez francuskiego wytwórcę Delalande. Zresztą właśnie model miękkiego okonia ze sterem, firmy Delalande, został nagrodzony w kategorii najlepszych przynęt.
Rozwój kolorystyki był także największym wyróżnikiem błystek wahadłowych i obrotowych. W doborowym towarzystwie najlepszych światowych wytwórców doskonale zaprezentowali się Polacy – Spinex i HRT.
Jeśli chodzi o sztuczne muchy, zdecydowany prym wiedli Anglicy. Moim ulubieńcem jest firma Fulling Mill. Uważam, ze aktualnie jest to najlepszy wytwórca tego rodzaju przynęt.
Doskonale zaprezentowali się wytwórcy rozmaitych akcesoriów wędkarskich. Z wyjątkowo szerokiej oferty uwagę przykuwały wyroby pokazane przez angielską firmę Reuben Heaton oraz przez... Rapalę. Reuben Heaton zaprezentował kolekcję wag wędkarskich, termometrów (do pomiaru na zmiennych głębokościach) oraz głębokościomierzy – bardzo przydatne akcesoria, które w zasadzie szybko doceni każdy wędkarz. Z kolei Rapala, obok tradycyjnie już eksponowanych fińskich noży, wprowadza na rynek doskonale zaprojektowane wagi wędkarskie, elektryczną ostrzałkę haków i kotwic oraz wędkarską miarkę. Wszystko elegancko wykonane i bardzo funkcjonalne.
Bardzo mocną stroną amsterdamskiej imprezy okazały się ubrania wędkarskie. Przepiękną kolekcję „oddychających” ubiorów pokazał, tradycyjnie już, Hodgman. Dobre jakościowo ubrania oglądać można było również na stoiskach takich firm jak Vision (Geoff Andersson), Scierra, Redington. Stetson zaimponował niebywałą kolekcją kapeluszy. Doskonałe okulary polaryzująco-ochronne zaprezentowały tacy wytwórcy jak Action Optics, Optix, Aqua.
|