Portal Sklep Bazar Tygodnik Ryby Domowe Klub Reklama Pomoc
Archiwum 2
English pages

UWAGA! ZNAJDUJESZ SIĘ NA STRONACH ARCHIWALNYCH !!! NOWY ADRES => Wędkarstwo - Rybie Oko - http://www.fishing.pl

 
Artykuły
Forum
Foto
Baza
Co i kiedy
Linki
Brania
Hyde Park
Humor
Znad wody
Filmy i pliki
Kartki
Encyklopedia
Ryby i prawo
Ściąga
 
 
 
 
mniej ostatnich wiadomości 82114
To był fragmnet większej całości, niżej więcej :)
pytanie o połów
pomocy!
pomocy!
Odp: odp:Kłusownicy na śląsku
Odp: dorsz
.......................
Odp: Zapora na Wisłoce
Odp: Oj Panie Bogusz .....
Odp: Żyłka
pytanie o połów
pomocy!
pomocy!
leszczyńskie
"okonek"
Wróżka
W obronie jazgarza
Zawody? Również! Bo dlaczego nie?
Wisiel :/
Łowic bez nęcenia ?
Opowieśc znad wody..
Zanęty produkcji polskiej a zagranicznej
Konińskie kanały
Kupię szpulę do Okumy Avenger AV 30!!!!!!!!!!!!
POŻEGNANIE :) - godz 14!!!
Fajna rybka
Szkoda tytułować
 
 
więcej
Zawody wędkarskie
 4/145
Ten okropny żarłok - JAZGARZ
 
Opowieści znad wody.... cz.1
 6.9/85
Leszczowisko
 7.1/202
Płacić i wierzyć ???
 8.8/114 hit
Łakomiec
 7.9/66
Oszuści na Bazarze Rybiego Oka.
 7.3/64
KOMUNIKAT
 
Stało się...
 5.6/30
Kłusownik ukarany! Lepiej późno niż wcale.
 4.9/71
 
 
więcej
Petycja!!!!!!!!!!!!!
Pstrąg Roztocza
Uroczyste otwarcie
 
 
Inne ankiety
Żyłka
Co robisz z niepotrzebnym kawałkiem żyłki?
wyrzucasz gdziekolwiek
rzucasz do wody, bo tam jej nie widać i ptak się nie zaplącze
tniesz na mniejsze kawałki i wyrzucasz
zabierasz ze sobą, by spalić w ognisku
zabierasz ze sobą, by wyrzucić do śmietnika
to inaczej, jak podaj w komentarzu

Wyniki Wyniki wszystkich

Komentuj
 

Hyde Park

(21-40/2023)

Imię i Nazwisko (Nick): Amatorlonger
Dodano dnia: 05.3.05 17:54
Treść: Dzieki wam odrobie zadanie z biologii. "Opisz opieke nad potomstwem ciernika, igliczni, konika morskiego i suma." THX

Imię i Nazwisko (Nick): viper
Dodano dnia: 02.3.05 22:58
Treść: Ech, tak, podły ten świat... wirus dzisiaj kompa mi zjadł,
ale format jest od tego, by te stwory wysłać w niebo,
a na dworzu tęga zima, więc te bestie powyrzyna.
Inna też zaleta zimy to te moje wypociny,
zamiast z wędką już wędrować,
muszę wiersze tu rymować.
Za uznanie Twe dziękuję
i już dzisiaj obiecuję
sprzętu trochę
na radochę
dzieciom

To ja też poza wierszykami... doceniam ludzi, którzy robią coś dla innych, więc z chęcią odpowiem na Twoją prośbe o sprzęt. Przed końcem miesiąca postaram sie coś zorganizować i wysłać. Pozdrawiam - viper

Imię i Nazwisko (Nick): Ewa Ćwikła
Dodano dnia: 02.3.05 21:21
Treść: Viper, gdy Twój czytam tekst
myslę: Facet jest "THE BEST"!
Po raz drugi Ci przyznaję
rację: nasz świat nie jest rajem.
Są nieestyety na tym świecie
ludzie prawi - i są śmiecie.
Wśród działaczy, zawodników
oraz zwykłych " śmiertelników"
co nad wodą czas spędzają
ci i tamci sie zdarzają.
Kiedy luda sporo w kupie
są mądrale i są głupie.

A tak poza wierszykami: masz zupełną rację, gadziny zdarzaja się w każdej grupie i w kazdej grupie są ludzie , którzy wiedzą, w jaki sposób uzywa sie mózgu bez specjalnej instrukcji i procedury. Po prostu mają to we krwi, uzywają i już. Fajnie, że jesteś taki. Pozdrawiam i doceniam . Ewa.

Imię i Nazwisko (Nick): viper
Dodano dnia: 02.3.05 17:37
Treść: Gdy satyry taka rola, tedy nisko chylę czoła,
w szkołach dawno nie bywałem i co nieco zapomniałem.
A Krasicki mówiąc szczerze, jakoś mnie nie bardzo bierze,
wolę od jego bajania, Necla morskie powiadania.
Lecz wracając do tematu, zawodników, miłośników,
w każdej dużej ludzi grupie, są i pszczółki są i trutnie...
Jednak chcąc naprawiać górę, trzeba swoją wyprać skórę,
bo wędkarza mi się jawi obraz dzisiaj nieciekawy.
Tutaj sami są hojracy, wszystko tu wygląda cacy
rybki każdy tu całuje i kłusolom krew też psuje.
Ale starczy wyjść nad wodę i popatrzeć mimochodem
jak traktują ludzie ryby... myśle gorzej niźli grzyby.
Te butelki, puszki, śmiecie same się nie biorą przecie,
te zabite w mróz jazgarze... jaki tak obyczaj każe ???
Te komplety, nadkomplety, niewymiarki i filety,
byle więcej, szybciej, taniej, jutro jest nieważne dla nich.
Może brzmi to jak obraza... taki obraz dziś przeważa.
Jedno tylko mam pytanie, nie znam odpowiedzi na nie -
czy ci dobrzy tu na necie giną w tłumie złych nad wodą,
czy też może droga pani oni wszyscy tacy sami ???
Moje koło też na piątkę, ciagnąc dalej sportu wątek,
starych kilku wyżeraczy resztę tam żywota traci.
Ale ster trzymają prosto, więc se płyna i tą wiosną.
Statek płynie też dlatego, że go ciągnie od dawnego
cała masa zawodników... bardzo dobrych pomocników.
Nie ukrywam, w naszym kole sporty główne grają role,
taka ludzi akceptacja, więc tak jest i będzie basta !
Te zawody droga Ewo to nie tylko są od tego,
żeby dla własnej prózności czerpać z tego przyjemności.
To okazja do spotkania i konstruktywnego gadania,
bo z takiego to gadania potem dobre są działania.
Z Kołem ludzie są związani, zawsze można liczyć na nich,
tylko w silnej, zwartej grupie można dać kłusolom łupnie.
Można pomóc w zarybianiu, czy kaszubskich rzek sprzątaniu,
czy do pracy też z młodzieżą... spece znajdą sie do tego.
Bo z zawodów mówię szczerze wiele dobra się też bierze,
zaślepione ktoś ma oczy, gdy się na to tylko boczy.
Ale skończę bardziej czule, nie czas tu wylewać bóle...
niech nam norda ryby wpycho, niech nas nigdy nie tknie licho
niech wilusi kabza pałna, choć pociecha z nich doch marna,
niechaj wiedno wszytcy knopi radość mają z swej roboty,
a ich białki zamiast doma ida siedzieć nad jeziora,
gdy wędkarek nam przybywa, to wędkarstwo też ożywa,
mniej nad woda jest i chamstwa, gwesno też zarozumialstwa,
no wystarczy, bo przesłodze więc do witra stąd wychodzę :-)

Imię i Nazwisko (Nick): Ewa Ćwikła
Dodano dnia: 02.3.05 07:51
Treść: Drogi Viper! Mówiąc szczerze:
choć niechętnie, jednak wierzę
w to , co Pan tu napisałeś!
Masz Pan rację z tym podziałem!
Ale mnie nie o to chodzi
którzy "Starzy:, którzy "młodzi",
ja nic nie mam do działaczy,
ale "działacz"- juz inaczej
rozumiany jest przeze mnie
i jak sądzę - nie daremnie.
Wiem, że zwykle ciągnie koło
grupa starszych weteranów
i jeżeli ciagnie sprawnie-
mam szacunek dla tych Panów,
(i pochwalić mam tu chęć
moje koło- jest na "pięć")
lecz nad wodą często będąc
także inne znam obrazki:
gdy działacze z autobusu
wyszli mając w rękach flaszki.
Znam też,proszę mi uwierzyć
rzesze "zwykłych miłośników"
co nad wodą cicho siedzą
i nie robią wkoło krzyku.
Posprzatają stanowisko
przed łowieniem, po łowieniu
i nie tylko tak- po sobie,
lecz też po poprzednim leniu.
Kłusolowi pogna kota
ten "miłosnik doskonły"
i kolegę opierdeńczy
gdy pacha w siatę łów zbyt mały.
To nie mięsiarz i ochlapus
drogi VIPER - przyjacielu,
lecz przeciętny, zwykły wędkarz.
Wciąż ich jest nad wodą wielu.
I o takich właśnie mówię,
a piętnuje - jak w satyrze-
skrajne stany w innych kwestiach.
Sorry - ale ja tak widzę
rolę żartu i satyry.Cytat
dam Ci dla przykładu
który biskup ksiądz Krasicki
spisał był pewnego razu.
Nieco tylko go przekształcę
bo epoka jakby nie ta,
nie ma króla jegomości
ale reszta ciąle jest ta:
"Satyra prawdę mówi,
względów się wyrzeka:
wielbi wodę, czci urząd,
lecz sądzi- człowieka".
Jakby zebrał w jedą kupę
Twoje i moje gadanie,
myślę, że się nie pomylę
gdy wyrażę takie zdanie:
są działacze i "działacze",
są wędkarze i "wędkarze"
"wyczynowcy", zawodnicy,
są kłusole i mięsiarze.
Dotąd, dokąd machać wędą
może każdy, byle płacił,
będzie taka róznorodność
wsród wędkarskiej naszej braci.
Lecz ma człowiek po to gębę,
ręce, głowę, po to myśli,
by się starał coś poprawić,
miast hodować stare "byczki".
Jeśli coś wśród nas się dzieje,
co wymaga poprawienia,
to nie bójmy sie powiedzieć,
bo milczenie nic nie zmienia.
Jak nie będzie akceptacji,
milczącego przyzwolenia,
dalej będą chlać nad wodą,
wzrośnie poziom zaśmiecenia,
chamstwa zacznie nam przybywać
a ubywać rybek w wodzie.
Rykoszetem się dostanie
tej kochanej wszak przyrodzie.
I dlatego właśnie piszę.
Mówisz : "tylko czarno- biało",
mówisz: "potłuc o kant dupy",
przeciwstawiasz się podziałom.
Więc tłumaczę Ci, co myślę
i raz jeszcze to powtórzę:
bądźmy w zgodzie z tą etyką
co nie robi dziur w Naturze.
I na koniec jeszcze jedno:
chociaż już nie jestem "młodą":
ja nie walczę z memoriałem,
nie sprzeciwiam sie zawodom
tylko jedno sugeruję
jako wędkarz starszy stażem:
róbcie proszę, ale z sensem.
Róbcie, ale nie w nadmiarze.
Róbcie- lecz odpowiedzialnie
od początku, aż do końca,
żeby tabun rybich brzuchów
nie ogładał potem słońca.
Jestem czowiek a do tego
humanista (tak sie zdarza!)
I dlatego widac lubię
czasem cytaty powtarzać.
Nie ma świętych między nami,
czasem spadniem na manowce,
no i dobrze . Przecież i mnie
"nic, co ludzkie nie jest obce".
Lecz za wszystko konsekwencje
człek dorosły wszak ponosi:
za pisane na HP teksty
i Memoraiał Cioci Kloci.
Nie da rady, byśmy w życiu
tylko schemat stosowali:
ciągle są dobrzy Indianie
i niestety- są źli biali.
I tak myślę, drogi Viper,
że sie nie ma o co bić,
trzeba tylko cos poprawiać,
żaby lepiej mozna żyć.
I serdecznie Ci dziekuję
za ten bardzo fajny tekst.
Z przyjemnością się czytuje
coś, w czym myśl ciut głębsza jest.

Imię i Nazwisko (Nick): viper
Dodano dnia: 01.3.05 17:53
Treść: Czarno-białe są podziały według pani Ewy skali.
Z jednej strony "weterani" jakby wyszli ze szpitali,
obok siedzą zawodnicy, dla nich tylko punkt sie liczy.
Z drugiej strony śmiertelnicy, niby wędki miłośnicy,
co szanują i przyrodę, również i stworzenia młode.
O kant dupy te podziały, bo świat wokół przeciez szary.
Gdyby jednak móc działkować, znaczy ludzi szufladkować
moim skromnym, krótkim zdaniem tak by było z tym podziałem-
Ci co w kącie cicho siedzą, dzieląc się z kumplami wiedzą
równie dobrze już nad wodą... dzielą sie ognistą wodą.
A gdy sobie już pochleją, nie wzgardzają ni ukleją,
coby w każdy postny piątek nie zabrakło im zakąsek.
Wszystko co wyciągną z wody idzie w przerób przemysłowy
do słoików, w galaretę, na kotlety, na pasztety...
No bo długa przeciez zima, nawet w marcu jeszcze trzyma
a okresy, czy wymiary... dla nich tylko to banały.
Regularnie płacą składki... muszą więc mieć coś z zasiadki.
Oni nie lgną do wyczynu ??? Może ma i pani rację
lecz zna pani ich punktację ???
Komu pierw zwróci się składka, ten jest królem tego stadka.
Jeszcze większym jest hajdukiem gdy to zrobi przed wykupem.
I w tej właśnie sytuacji,
często dochodzi do konfrontacji,
miłośnicy zakąszania przeklinają weterana.
Rybów ku... nigdzie ni ma, gdzie som wasze zarybienia ?
Tyle ja pieniedzów płacę, na co wy je wydawacie ?
Weterani mówiąc szczerze też do świętych nie należą
Ani dobrzy z nich działacze, ani wódki polewacze.
Na necie sie nie znają, jedynie na listę zaglądają.
Lecz trzymają wszystko w kupie, choć to sie niedługo dupnie...
Chętnie władze by odddali, nawet na przekór centrali
więc na walnym się zebrali... kandydatów nie ma z sali.
Lepiej przecież stojąc z boku, krytykować i mieć spokój.
Wreszcie grupa ta drażliwa co na rybach sie wyżywa,
w memoriałach cioci kloci kasę tę związkową traci.
Jaka kasa proszę pani... te ochłapy od centrali ?
Te 20 % składki... toż to pieniądz bardzo rzadki
Jeśli aktyw nasz ten młody lubi bardzo te zawody
niech sobie rywalizuje, wiele to nas nie kosztuje.
Ryba wypuszczona żyje... poki miłośnik jej nie spożyje.
To jest właśnie ta różnica ... zawodnika ... miłośnika.
Warto wspomniec dla zasady, inne różne też układy-
zarybienia czy sprzątania, antykłusownicze działania
kto to robi pani Ewo .. ci co so na rybkach siedzą ?
Robią wstrętni to działacze, choć cisnienie im już skacze
pomagają zawodnicy... nie tylko punkt się dla nich liczy.
Wreszcie sprawa najważniejsza, proszę sobie zapamietać:
ci co wiele tak gadają, zwiazek ciągle obrażają,
toczą wizje, sieją spory, innych uczyć chcą pokory
to gdy przyjdzie co do czego, ręce umywają z tego.
Lubią krzyczeć zwłaszcza w kupie ... mając to głeboko
w dupie.

Imię i Nazwisko (Nick): Czapek
Dodano dnia: 01.3.05 17:39
Treść: Kocham wędkarstwo,
To jest moja pasja,
Lecz jak słyszę o związku,
Ciśnienie mi wzrasta.
Dawno, dawno temu,
Może gdzieś lat ....dzieści.
Odwiedził okręg chłopczyk,
W głowie się nie mieści.
Chciał zostać wędkarzem,
Chciał mieć swoją kartę,
Był głupi nie wiedział,
Co wszystko jest warte.
Później trochę starszy,
Niech mi każdy wierzy,
Oferował pomoc,
Gratis – jak należy
I jak usłyszał,
Nie dla ciebie zabawa,
Ty tylko zapłać,
Reszta nasza sprawa.
Wielkie marzenia
Odleciały jak sójka,
Mimo, że dostał
Klejonkę od wujka.
Potem zaproszenia
Na zebrania i walne,
Po nich była gościna –
Dla nich było fajnie.
W końcu doszło do tego,
Że na wszelki wypadek,
Powiedziałem wszystkim,
Pocałujcie mnie w zadek.
I od tego momentu
Dla swojego sumienia,
Nie korzystam z dobrodziejstw,
No i jego mienia.
Tyle wody mam wokół,
Co golfista piłeczek,
Więc w nosie mam te bajora
I tych parę rzeczek.
Niech sobie związek wpuszcza,
Nawet złote rybki,
Kiedyś byłem młody i głupi
Teraz złośliwy i brzydki.
Jedynym wyjątkiem
Swojego grymasu,
Jest właśnie ta strona
Dla zabicia czasu.
No i mili goście,
Nie ma co się śmiać,
Gdzie by nie łowili,
To „Wędkarska Brać”.


Połamania kijów
na wszystkich wodach życzy
czapek

Imię i Nazwisko (Nick): komo
Dodano dnia: 01.3.05 09:16
Treść: Zapytał gość jak się pozbyś wydry
Ja powiem, że to pomysł raczej jest ohydny
Wydra to zabawne i ciekawe zwierzę
Szybko łapie ryby, a co złapie-zeżre lub zabierze
Czysta konkurencja, jak w przyrodzie bywa
Walka o przeżycie, kto coś złapie ten wygrywa
Więc dać spokój jej wypada
Wszak i tak chore ryby zjada
Tu ci powiem szczerze, walczyć z nią nie warto
Chronić ją wypada
Bo choć szkodnik, to chroniony prawem
I choć z nie jednej już futro obdarto i zrobiono palto
To na dobre nie wyszło to pechowym łowcom
Siedzą bowiem za kratkami i wzdychając ciężko
Myślą o tym co zrobili i sie strasznie męczą



Imię i Nazwisko (Nick): Ewa Ćwikła
Dodano dnia: 27.2.05 11:13
Treść: SPORT WĘDKARSKI

Poczytałam znów troszeczkę
i opowiem Wam bajeczkę:
Chcecie- wierzcie, nie - nie wierzcie,
było sobie w pewnym mieście
koło, jakich w Polsce wiele:
zarząd na zebraniach miele,
sami starzy (patrz- SENIORZY !)
oddać pola nie są skorzy.
To wędkarscy weterani!
Zasług takim nikt nie zgani!
Lat 40 w PZW,
znają ludzi tam i tu...
Wiedzą komu, kiedy, gdzie,
i trzymają w kupie się.
Mysli ktoś, że ja tu kraczę?
Wszak ich znacie: to "DZIAŁACZE"!!!!
Ci obsiedli stół i basta.
Pięścią w sukno każdy trzaska.
Oni ważni, maja władzę,
lecz czy liczą sie z wędkarzem
prostym, który płaci składki
i przypina panom łatki?
Z boku siedzi aktyw młody:
tym znów w głowie są zawody
towarzyskie, okręgowe,
letnie, jesienne, zimowe,
Puchar Pstrąga, Puchar Troci,
i Memoriał Cioci Kloci....
Od zawodów do zawodów
byle było dośc powodów
żeby udowodnić braci!!!!
A kto za to wszystko płaci?
Czy za darmo te zawody?
Wraca ryba ponoć w wody
a że jutro już nieżywa
jasnym brzuchem w górę pływa
kogo z MISTRZÓW to obchodzi?
Startujemy: z brzegu, z łodzi...
Tony zanęt idą w wodę,
na hak ryby stare, młode....
To dla sportu przecież wszystko!!!!
A że cierpi środowisko?!?
Trudno, nic za darmo nie ma!!!
Wielkie straty? Zwykła ściema!
Trza sie sprawdzić odrobinę
i podnieść adrenalinę!!!
Imponujmy, bo czas leci!!!
( a na brzegu kupa śmieci...)
A gdzieś kątku cicho siedzą
dzieląc się z kumplami wiedzą
zwykli wędki miłośnicy.
Czy z ich głosem ktoś sie liczy?
Regularnie płacą składki
i wędkują gdzieś z zasiadki,
wypuszczają zawsze w wodę
w dobrej formie sztuki młode,
patrzą w treść regulaminu
lecz sie nie rwą do "wyczynu".
Kocha taki gość przyrodę,
uszanuje brzeg i wodę.
Lecz sie drapiąc w głowę czasem
pyta: co za moją kasę?
Po co tyle aż zawodów?
Mnie do tego brak powodów!
Żeby przelać do portfelów
sędziów i działaczy wielu!!!!
Ograniczmy tą rozrzutność
bo nas spotka czarne jutro!!!!
Nie stać nas w związkowej nędzy
na marnowanie pieniędzy!
Lepiej je, panowie, panie
przeznaczmy na zarybianie!!
Jak nie "dorybimy" wody,
nie odbędą sie zawody,
nie podzielą się działacze
z których kazdy gromko gdacze...
Podzielone środowisko
zaprzepaści gracko wszytko.
A mnie jeszcze tak sie marzy
że sie w końcu cud wydarzy
trwać nad wodą z tą komendą:
"Machaj wędą - ryby będą!!!"



Imię i Nazwisko (Nick): Ewa Ćwikła
Dodano dnia: 25.2.05 22:06
Treść: Trafił sie na Forum gość
który ściemniał ostro dość
że jest chwastem rybka boleń.
Trza by gościa kopnąć w goleń,
żeby przestał się przechwalać
i głupoty nam w...krochmalać.
Gdzieś ty widział, pępku młody
w naszym kraju takie wody,
w których rapy jest w nadmiarze?
Chłopcze, pozbądź się tych marzeń!
Nie wsio, co się w wodzie chlapa
to jest bolek, czyli rapa!
Możeś złapał- co sie zdarza-
uklejeczkę lub jazgarza?
Może w domciu od pokoleń
na okonka mówią: boleń?
Liczysz kiepsko, to już wiemy.
Więc już lepiej nie rób ściemy
z wagą też daj spokój sobie.
Odpuść! Wyjdzie ci na zdrowie.
Więcej z tego bedzie zysku
niż z mielenia sliny w pysku.
Zrób coś dla nas: - nie bądź sknera
i nie blokuj nam Intera!
A my miejmy zmiłowanie:
jak pomamle- to przestanie.......

Imię i Nazwisko (Nick): Czapek
Dodano dnia: 23.2.05 09:32
Treść:
Witam wszystkich, drodzy moi,
Tęsknota mnie wzięła,
Dawno Was nie widziałem w portalu,
I Ewa gdzieś zniknęła.
Pewnie dostała urlop,
Nie było jej czas długi,
Musiała trochę odpocząć,
W końcu miała zasługi.
Młodzież i książka
Bardzo ciężka praca,
Ale cieszy, że Ewa
Na nasze strony wraca.
I tu mój apel i mojej koleżanki,
Piszcie w wolne wieczory,
Czy leniwe ranki.
Żeby nasze strony,
Nie świeciły pustkami,
Miałbym takie życzenie,
Pozostaję z Wami –

Czapek

Imię i Nazwisko (Nick): Ewa Ćwikła
Dodano dnia: 20.2.05 22:14
Treść: Gdzie te chłopy się podziały,
które na HP pisały?
Wieje smutkiem, wieje nudą....
Człowiek staje sie marudą.....
Hej, mołojcy,co jest z wami !?!
Gdzie wasz dowcip jak dynamit?
Gdzie wasz humor? Gdzie intelekt?
Czekam na was przez niedzielę
próżno! Nie ma żywej duszy!
Nikt do kompa się nie ruszy.
Gdzie jest Czapek? Nie ma Czapka!
Byłaby na niego chrapka:
fajnie pisał, gość z fasonem
choc cytował często żonę.
Widać, wzięła go pod klapka!
Czapek był- i nie ma Czapka.
Oprócz Czapka zniknął Stworek.
Z kim posprzecza się Kanciorek?
Jeśli chcesz- się ze mną kłóć
ale błagam: Stworku, wróć!!!!!
Niech Kanciorek w poniedziałek
nowy machnie nam kawałek.
Marek- nie udawaj Greka!
Napisz coś, bo HP czeka!
Dzisiaj martwa nasza strona.
Jak tak pójdzie- dowcip skona!
I zostanie- dobry Boże!!!!!-
płaski dowcip na HUMORZE.
Już tam wchodzić nie ma po co
białym dniem ni późną nocą:
dowcip coraz bardziej "krwisty",
język chamsko- potoczysty,
a pomyśleć, że się dało
kiedyś to czytywać śmiało !
Wróćcie, proszę! Bez was bieda!
Bez was walczyć się już nie da
z chamstwem, które nas zalewa.
Wróćcie, proszę. Wasza- Ewa.



Imię i Nazwisko (Nick): marek_k84
Dodano dnia: 15.2.05 23:12
Treść: :-)
polecam Ci Czapku przegląd tekstów mały
jest wśród tych zasobów Marcowe Migdały
z innej kartki grafika wątek w niej ruszany
lecz dość wiernie oddaje mój pogląd na damy...



Imię i Nazwisko (Nick): Czapek
Dodano dnia: 15.2.05 16:01
Treść: Nie mnie to oceniać,
Czy jest coś w tym złego,
Że przyszło do nas święto,
Czyli Walentego.
Szanuję kobiety,
Kocham przez rok cały,
Czy to jest Walenty,
Czy święto Kupały.
Nie robi mi różnicy,
A dla dziewczyn to gratka,
Gdy dostaną od nas,
Świątecznego kwiatka.
Nie wierzę Marku,
Mówiąc między nami,
Że obsypujesz kobietę,
Codziennie kwiatami.
Więc chociaż raz przy święcie,
Niech będzie i Walenty,
Nawet jak mówisz,
Że nie był taki święty.
Liczy się intencja,
Szczególnie w miłości,
Daj im więc od święta,
Trochę tej radości.

Imię i Nazwisko (Nick): marek_k84
Dodano dnia: 15.2.05 13:40
Treść: Czapek w rymy związał kwiatki
Walentemu chcąc dać w łapę
Myśli że rym wprost z rabatki
Rozpromieni błotną chlapę

jaka zamiast zimy mamy
za oknami w miasta środku
myśli, że mu uśmiech Damy
słodszy od słoika miodku

Zaś Walenty to ignorant
któren z dolcem do Nas zwitał
Damy czcij Waść co wieczora
wtedy powie Ci kobita

O co idzie z tym Walentym
co jest grane przy tych kwiatach
Wszak On wcale nie jest święty
Gdyż na baby ciągle latał

Nie wyszukuj w kalendarzu
Czcij Nadobną płeć rok cały
I polubią Cię od razu
A Świętemu... pękną gały

:-))))))




Imię i Nazwisko (Nick): Czapek
Dodano dnia: 14.2.05 21:16
Treść:
Drogie, miłe dziewczyny,
Przyjmijcie od Czapka,
Walentynkowe buziaki,
{dla mnie jest to gratka}
Bądźcie z nami zawsze
W tym naszym portalu,
A za słowa krytyki,
Nie miejcie do nas żalu.
Męska duma i zazdrość
Klaty nam rozpycha,
Jak widzą Was nad wodą,
To nie jeden wzdycha.
Nie ma co się przejmować,
Wiem, że mieli by chrapkę,
Każdą z Was dziewczyny,
pocałować w łapkę.
Więc przy tej okazji,
Że są walentynki,
Całujmy więc śmiało,
Te nasze dziewczynki.

Imię i Nazwisko (Nick): Czapek
Dodano dnia: 13.2.05 10:36
Treść: Z kulturą wędkarzy Ewo moja droga,
To jak by postawić naprzeciwko wroga.
Patrzy z byka na Ciebie, bez żadnej życzliwości,
Jak by Miśce zabierać cały garnek kości.
Jego kładka i woda, jego miejsce i chyba,
Nawet złowiona przez Ciebie też jest jego ryba.
Trudno z takim walczyć, uparty okaz chama,
Lepiej takiego omijać, mówiła mi kiedyś mama.
Chociaż trudno się zgodzić, bo często tak się zdarza,
Jak nie reagujesz, zaraza się rozmnaża.
Młodzież jeszcze nie zgniła, lecz najczęściej stary,
Jak patrzę na to wszystko, przechodzą mi ciary.
Dlatego by czuć się dobrze i bez żadnej przytyki,
Zacznijmy więc od siebie, od samokrytyki.
Przepraszał więc nie będę, to słowa mojej żony,
Winny się tylko czuje najbardziej urażony.

Imię i Nazwisko (Nick): Ewa Ćwikła
Dodano dnia: 12.2.05 21:50
Treść: Siedzę sobie raz nad wodą
wśród trzcin, pod brzózeczką młodą
wlepiam oczy w toń jeziora
(przedwieczorna była pora)
gdy wtem słyszę jakiś hałas......
Dusza we mnie ścierpła cała,
bo akurat na tej stawce
nie mieściłam się z Misiawcem
( Misia to samica wilka
co ma cennych zalet kilka
nadzwyczajnej wprost jakości:
m.in. płoszy wstrętnych "gości").
A na stawkę się gramoli
dosyć rączo, nie powoli
facet z całą wiąchą wędek
mówiąc: " Spadaj mi stąd pędem!
Baba z wędką! Niesłychane!
Dobry Boże! Co jest grane?!?!
Już i tu sie baby pchają?
Lepiej kury niech macają,
bawią dzieci, myją gary!
Wara od wędkarskiej wiary!
Pani złazi z mojej stawki
i zabiera te zabawki!"
Pytam grzecznie: A to czemu?
Jakby szydło kto wbił jemu:
"Czemu!?!- wrzeszczy. -Bo ja chcę!
Radzę szybko, bo jak nie......."
Poczym całkiem wlazł na stawkę,
złapał w łapy moją siatkę,
drań odwiązał ją od kłody
i wyciągnął całą z wody.
Burczał: -" Baba ryby łapie!
Kartę masz? Jak Straż cie złapie...."
Wtem zobaczył ryby w siatce.....
szarpnął się jak tygrys w klatce
no i wiecie, moi mili
co gość zrobił w jednej chwili?
W złości siatę rżnął o kłodę!
ryby rade poszły w wodę.....
Gościu zabrał swoje wędy
wymyślając mi od m......dy
przez telefon komórkowy
popis takiej dał rozmowy:
Janek? Tutaj siedzi baba,
przyslij tu jakiego draba
od was z koła lub ze Straży.
Bóg wie, co tu sie wydarzy,
baba pewno karty nie ma,
ryby łapie.... no to siema...
A ja siedzę niczym w ransie
łapiąc płocie. Po kwadransie
przylazł jakos drugi gość
( uprawnienia miał, psiakość)
Skontrolował moją kartę,
rzekł o wędkach: "gó..no warte!"
Splunłą tak na żabi skok
potem gościa wziął na bok
cos tam razem pogadali
no i poszli, wsciekli cali.
To jest autentyczna scena.
Żadnej ściemy tutaj nie ma.
Było to łońskiego roku
blisko dośc Białegostoku
lub gdzie indziej - bez znaczenia.
Było, przeszło... świat się zmienia
Lecz w pamięci - jak bół zęba
wciąż mi stoi tamta gęba.
Kto to był? czy mówić mam?
Zwykły, ordynarny cham!!!!!!



Imię i Nazwisko (Nick): Czapek
Dodano dnia: 11.2.05 19:21
Treść: Witam wszystkich czyli siema
Był urlopik i już nie ma.
Koniec laby więc rodacy,
Ostro wziąłem się do pracy.
Na urlopie było miło,
O tym nawet się nie śniło,
Świder, filce, termos kawy,
Mini wędka do zabawy
Do tej pory sam nie wieżę,
Narobiłem dziur jak w serze.
W jednej cisza, w innych studnie
Aż tu nagle gdzieś w południe
Jak się zaczną pchać do dziury,
Wolniej, spokój, pierwszy który?
Stoję, patrzę co za draka
Same włażą do plecaka.
„Garbus” krzyczę nie rób tego,
zlituj się , bądź mym kolegą,
wiesz dokładnie co się zdarzy,
Że mnie wyzwą od mięsiarzy.
Bez paniki, nie masz racji
Pogadamy przy kolacji.
Chrupka skórka, mięsko białe,
To są smaki doskonałe,
Czy potrawka, czy śmietanka,
Duże piwko, mała pianka.
Fastfodziarze czy wy wiecie,
Nie zamienię się na świecie
Na te wasze sztuczne żarcie
Co wpychacie tak uparcie.
Dość o smakach prawda Romku,
Bo poczułem ssanie w dołku.
Branie w normie ryb nie szkodzi,
Wiedzą nawet w mieście Łodzi.
I o jedno tylko proszę
Nazywanie mnie smakoszem.
Lubię łowić, lubię jeść,
No to nara, czołem, cześć.

Imię i Nazwisko (Nick): komo
Dodano dnia: 11.2.05 07:30
Treść: nie da się streścić w kilku słowach,
co cham w słowniku swoim chowa
czasem od tego boli głowa
niech nas przed chamem admin uchowa

Poprzednie  1  | < 2 >  3  4  5  6  7  8  9  10  11-20  21-30  31-40  41-50  Następne


Valid XHTML 1.0!
Wszelkie prawa zastrzeżone - All Rights Reserved - ©1999-2004 Krokus Sp. z o.o. - powered by eZ publish
Za publikowane treści odpowiedzialność ponoszą ich autorzy, jednocześnie wyrażając tym samym zgodę na ich bezterminową publikację.


Reklamy KrokusOpenERPZdjęcia rybWszywki odzieżoweZez - Blog zez.plŚwiat Druku