wróć do pełnej wersji graficznej

  Portal Sklep Bazar - Aukcje Tygodnik Atlas Ryb Domowe Klub Użytkownik Poczta Pomoc
  Artykuły Forum Foto Baza Co i kiedy Linki Brania Hyde Park Humor Znad wody Filmy i pliki Kartki Encyklopedia Ryby i prawo Ściąga


Wszystkie Rybim Okiem Opinie

Hit  Zatrzymane w czasie...

Autor: Ryszard Siejakowski
Temat: Gdzie i co łowić?
Data:25.6.02 14:11
Ocena:9.33 hit (9)
Czytano:6017

Czasu nie da się zatrzymać, dlatego tytuł artykułu jest trochę przewrotny. Użyłem celowo takiej przeciwstawności aby napisać niektórym niedowiarkom, że są jeszcze takie miejsca na mapie Polski, gdzie czas jakby zatrzymał się kilkadziesiąt lat temu. Możecie nie wierzyć ale tak jest naprawdę.


Poszukujemy takich miejsc z uporem maniaka. Dość mamy wydeptanych ścieżek spacerowych nad rzeczkami pstrągowymi gdzie zbyt często napotykamy niby kolegów wędkarzy ale faktycznie konkurentów do wymarzonych kropek. Może się to wydać nieprawdopodobne ale natrafiłem ostatnio na takie miejsce gdzie przez kilka godzin byłem zdany tylko na siebie, pstrągi i walkę z oszalałą przyrodą. Niestety musiałem się poddać naturze i po sześciu godzinach łowienia zrezygnować z dalszych podchodów. Organizm nie wytrzymał trudów przedzierania się przez półtorametrowe trawy, powoje i knieje jakich już dawno nie pamiętam. Sam musiałem sobie torować ścieżynkę wśród nie ścinanych od lat traw, przeczołgując się na czworakach po zwisającymi gałęziami rozrosłych krzewów i drzew. Zapewne interesuje Was co z pstrągami? A były i to sporo. Dwadzieścia wyjść, z czego pięć zawisło na kotwiczkach. Wyciągnięte niestety nie należały do gigantów bo byłu podkalibrowe. Ale były też dwa ataki takich powyżej czterdziestki. Mocno zmącona woda na skutek opadów spowodowała, że ataki były anemiczne i w większości z zamkniętymi pyskami, bez tak charakterystycznej dla pstrąga agresywności. No cóż miałem pecha, że akurat na trzy dni przed wyjazdem mocno polało w tym rejonie. Rzeka niosła dużo patyków i zawiesiny. Odczekam, potrenuję aby wyrobić sobie kondycję i powtórnie zapuszczę się w tą polską dżunglę z bezwstydnie rybną rzeczką. Takie małe Eldorado w dzisiejszych czasach, coś nieprawdopodobnego. I jeszcze jedna mała rzecz ale istotna. Do rzeczki trzeba się telepać na piechotę co najmniej 3 km od miejsca gdzie można spokojnie pozostawić samochód bez obaw, że go okradną. Niby proste ale trudy zmagań z przyrodą nie poddaną presji ludzkiej odczuwam do dzisiaj. Może te surwiwalowe i traperskie warunki spowodowały, że wygodni wolą nie ryzykować, omijając ten teren z daleka. I dobrze dla mnie hi,hi,hi. Obyście takich miejsc mogli spotkać więcej, czego Wam serdecznie życzę.


Skorzystaj z przyznanego Ci prawa i oceń ten artykuł
10 

Wróć do normalnego widoku wyślij wyślij

Pobrany z : http://archiwum.fishing.pl/article/articleview/700/-1/30/



Valid XHTML 1.0!
Wszelkie prawa zastrzeżone - All Rights Reserved - ©1999-2004 Krokus Sp. z o.o. - powered by eZ publish
Za publikowane treści odpowiedzialność ponoszą ich autorzy, jednocześnie wyrażając tym samym zgodę na ich bezterminową publikację.