Portal Sklep Bazar Tygodnik Ryby Domowe Klub Reklama Pomoc
Archiwum 1
English pages

UWAGA! ZNAJDUJESZ SIĘ NA STRONACH ARCHIWALNYCH !!! NOWY ADRES => Wędkarstwo - Rybie Oko - http://www.fishing.pl

 
Artykuły
Forum
Foto
Baza
Co i kiedy
Linki
Brania
Hyde Park
Humor
Znad wody
Filmy i pliki
Kartki
Encyklopedia
Ryby i prawo
Ściąga
 
 
 
 
mniej ostatnich wiadomości 82164
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
2rand[0,1,1]
 
 
więcej
Zawody wędkarskie
 4/145
Ten okropny żarłok - JAZGARZ
 
Opowieści znad wody.... cz.1
 6.9/85
Leszczowisko
 7.1/202
Płacić i wierzyć ???
 8.8/113 hit
Łakomiec
 7.9/66
Oszuści na Bazarze Rybiego Oka.
 7.3/64
KOMUNIKAT
 
Stało się...
 5.6/30
Kłusownik ukarany! Lepiej późno niż wcale.
 4.9/71
 
 
więcej
Petycja!!!!!!!!!!!!!
Pstrąg Roztocza
Uroczyste otwarcie
 
 
Inne ankiety
Żyłka
Co robisz z niepotrzebnym kawałkiem żyłki?
wyrzucasz gdziekolwiek
rzucasz do wody, bo tam jej nie widać i ptak się nie zaplącze
tniesz na mniejsze kawałki i wyrzucasz
zabierasz ze sobą, by spalić w ognisku
zabierasz ze sobą, by wyrzucić do śmietnika
to inaczej, jak podaj w komentarzu

Wyniki Wyniki wszystkich

Komentuj
 


Wszystkie Rybim Okiem Wspomnienia i relacje

Hit  Łakomiec

Autor: Ewa Ćwikła
Data:10.4.05 18:29
Ocena:7.89  (66)
Czytano:7056

Dawno, dawno temu....jakieś 12- 14 lat wstecz ( czyli dla mnie całą epokę), kiedy jeszcze łowiłam wyłącznie na spławik, dane nam było spędzić niezapomniany miesiąc w głuszy i dziczy, nad jeziorem Sandacznik.


Dawno, dawno temu....jakieś 12- 14 lat wstecz ( czyli dla mnie całą wędkarską epokę), kiedy jeszcze łowiłam wyłącznie na spławik, dane nam było spędzić niezapomniany miesiąc w głuszy i dziczy, nad jeziorem Sandacznik. Mieszkaliśmy w starym, wojskowym namiocie na garbie między dwoma jeziorami: tymże Sandacznikiem i czystym, cudownym jeziorem Rakowym.Odludzie, spokój i wspaniały kontakt z przyrodą: nawet psiej miski z żarciem nie można było na noc zostawić przed namiotem, bo przychodziły lisy i "wymiatały" suce wszystko do czysta. Na Sandaczniku zdarzyła nam się ciekawa i zabawna przygoda. Zajęliśmy z mężem dwa pobliskie stanowiska w trzcinach, na prymitywnych, małych pomostach, w taki sposób, że widzieliśmy się na wzajem i mogliśmy się porozumiewać bez wrzasków. Spławiki poszły w wodę a my rozkoszowaliśmy się "podglądactwem". Było co podglądać: perkozy bawiły się w chowanego, uczyły młode trudnej sztuki polowania, łyski i kurki wodne wyprowadziły potomstwo na spacer, kormoran suszył skrzydła na wystającym z wody palu, czapla polowała siedząc na konarze zatopionego drzewa, w górze patrolowały rybitwy i leniwie krążył błotniak. Sami wiecie, jak wiele można zaobserwować nad wodą. Od czasu do czasu spławik szedł pod taflę a w siatkach lądowały kolejne płocie, krąpie i okonie.Jezioro było bardzo rybne, bo nieuczęszczane i niedostępne dla większości śmiertelników. Marzyła nam się prawdziwie wakacyjna kolacja: świeża rybka, dobrze usmażona i kawał świeżego, jeszcze ciepłego chleba ( w przypadku ości ;-)). Słonko świeciło ale przed upałem chronił przyjemny, nie nazbyt silny wietrzyk od jeziora. Raj. Obserwowałam właśnie rybi drobiazg, wyskakujący w popłochu na liście grzybieni. Ani chybi grasował zębaty lub wataha okoni.Nagle na stanowisku Tomasza rozległ się dość głośny chlupot.
Najwyraźniej pod pomostem coś się działo i to w okolicy jego siatki z "łupem". Zaciekawiona patrzyłam, jak Tomasz rymsnął na kolana i szybkim ruchem wyciągnął siatkę na pomost. Wczepiony zębcami w jedną z płotek szamotał się młodociany kaczodzioby, taki w okolicach wymiaru (+- 40 cm). Kiedy Tomasz położył siatkę na pomoście, zębaty zdołał się uwolnić i zaczął skakać , odbijając się od desek. Widok był przedni.Tomek chciał go złapać ręką, ale małolat wywinął się. Mąż złapał więc pusty chlebak, leżący obok i nim chciał przytrzymać złodziejaszka, ale i ten manewr się nie udał. Zębaty jeszcze raz odbił się od desek stawki i pięknym szusem wylądował w wodzie, na pożegnanie zachlapując Tomkowi okulary. Wszystko to działo się znacznie szybciej, niz trwa opis. Akcja rozgrywała się dosłownie w kilka sekund a ja miałam miejsce jak w loży teatralnej.Byliśmy nad Sandacznikiem prawie miesiąc i jeszcze dwukrotnie spotkała nas na tej stawce taka sama przygoda: atak szczupaka na ryby w siatce. Nie udało się go jednak już nigdy wyciągnąć na pomost. Może się czegoś nauczył? A może wcale nie był to ten sam złodziejaszek- recydywista?


Skorzystaj z przyznanego Ci prawa i oceń ten artykuł
« « « « || » » » »  
5  10 

drukuj drukuj wyślij wyślij

Lista komentarzy


Temat: Autor:
Czas:
szkoda, że nie większy
Piotr Szarow 11.4.05 00:12
Szkoda, że szczupaczek nie miał metra, bo takiego wyciagnąć z wody ręką to dopiero sztuka ;)


A opowiadanko rzeczywiście bardzo sympatyczne i sielankowe. Wszystko dało się zobaczyć oczyma wyobraźni. W sam raz na wieczór ;) Oby więcej takich
łakomiec
Andrzej Jankowski 10.4.05 20:34
Bardzo sympatyczne opowiadanie.Czytając je prawie to wszystko widziałem.Oby takich więcej.Pozdrawiam.
Żarłok...
Piotr Łopaciński 10.4.05 19:03
Na pewno takie sytuacje w życiu pamięta się długo i z przyjemnością wspomina.
Bardzo sympatyczny tekst.
Nareszcie coś normalnego do przeczytania.
Gratuluje i pozdr...Piotr
     Odp: Żarłok...
Jan Przybalka 10.4.05 21:19
    
Ciekawa przygoda znad wody,barwnie przekazana.
Tego napewno nie da sie zapomniec.
Serdecznie pozdrawiam i gratuluje.
Gisela



Valid XHTML 1.0!
Wszelkie prawa zastrzeżone - All Rights Reserved - ©1999-2004 Krokus Sp. z o.o. - powered by eZ publish
Za publikowane treści odpowiedzialność ponoszą ich autorzy, jednocześnie wyrażając tym samym zgodę na ich bezterminową publikację.


Reklamy KrokusŚwiat Druku - ciekawe linkiPrzygotowanie drukuŚwiat DrukuDarmowy ERP i CRM - OpenERP - obecnie nazywany OdooForum wędkarskie