Pod ochroną


Wszystkie KWI Spis Nieregularników KWI Nieregularnik nr 10

Hit  Niszczą Pilicę!

Autor: Andrzej Trembaczowski
Data:07.12.04 11:11
Czytano:7682

Warszawskie RZGW zabrało się za "naprawianie" Pilicy.


Niewielu z nas wędkuje o tej porze roku, nie widzimy więc, co się dzieje nad wodami. A nie dzieje się dobrze! Otrzymałem wiadomość i zdjęcia od Michała Ziemby. Przedstawiają Pilicę na odcinku Koniecpol - Maluszyn. Warszawskie RZGW robi tam "porządek". Oczywiście w trosce aby "ochronić miejscową ludność przed powodzią".

Polska to dziwny kraj. Niby weszliśmy do Europy, niby obowiązują nas europejskie standardy. Te o ochronie dzikiej przyrody również. G... prawda! Jak widać, na razie potrafimy wyrzucać pieniądze w błoto...


Niszczą Pilicę..

Niszczą Pilicę..

Niszczą Pilicę..

Niszczą Pilicę..

Niszczą Pilicę..

Niszczą Pilicę..

Niszczą Pilicę..

Niszczą Pilicę..

Niszczą Pilicę..

Niszczą Pilicę..

drukuj drukuj wyślij wyślij

Lista komentarzy


Temat: Autor:
Czas:
Zgadzam się w pewnym sensie
Miłosz Szlachecki 21.2.05 08:27
choćby w stosunku do rzek płynących przez parki krajobrazowe itd. ale większość rzek to odbiorniki wod z systemów drenarskich z pól i jesli ich nie pogłębimy rolnicy na polach będą mieli mokradła, a oni też chcą z czegoś żyć
     Odp: Zgadzam się w pewnym sensie
Andrzej Trembaczowski 21.2.05 10:09
    
Właśnie! To jest to błędne myślenie!
Rzeka nei ejst żadnym "systemem odwadniającym"!
Systemem odwadniającym są rowy i kanały, twory szuczne.
Rzeka to złożony ekosystem, który stanowi wartość samą w sobie, tak jak las, góry, jeziora itp. To nie tylko kanał do prowadzenia wody.
Nikt nie ma prawa dla swoich celów niszczyć rzeki. Także rolnicy, którzy mają grunta nad rzekami - rzeka nie jest ich własnością!

Rzeki stanowią dobro ogólnonarodowe, które trzeba szanować. Na szczęśćie obecne przepisy już to dotstrzegają i jako zadanie administrującego w imieniu państwa RZGW jest "uzyskanie dobrego stanu ekologicznego wód, a tamgdzie jest dobry, utrzymanie go.
Nie odnosi się to tylko do rezerwatu. Odnosi się do każdej rzeki, bo każda jest warta ochrony.
rezerwat jest czymś wyjątkowym, tu, na zasadzie wyjątku powinno się dopuścić lokalną ingerencję w szczególnie uzasadnionych przypadkach.
Przyrodę trzeba rozumieć i dostrzegać jej wartość - to po pierwsze.

Po drugie, zalewanie łąk na wiosnę wcale im nei szkodzi a nawet pomaga. Wylewy rzek nie są czymś nadzwyczajnym - to normalne zjawisko. Rzeka to nie tylko jej koryto, ale też jej dolina. I o tym nie zapominajmy! Normalnie, przy stanie niskim
czy średnim woda płynie tylko korytem. Przy stanie niskim nawet nei całym korytem. Przy wysokim płynie doliną. I tak być musi. Do tego trzeba się dostosować, a nie walczyć z prawami przyrody. Dostosować się, tzn. nie budować na terenie zalewowym, nie zamieniać łąk na pola, bo wtedy podczas wylewu są starty. Straty są spowodowane nie wylewem zreki ale ludzką pazernością i ignorancją. Jak ktoś wybuduje chałupę w rzece (bo terasa zalewowa jest częścią rzeki) to sam sobie winien.

Ochrona przeciwpowodziowa nei poega na szybkim odprowadzaniu wodu ani na jej gromadzeniu w zbiornikach. To się nei sprawdza, to jest utopia. To wywalanie pieniędzy (zanaczę że bardzo dużych pieniędzy!!!) na prace nie tylko bezsensowne, ale szkodliwe. W dodatku takie prace stwarzają złudne poczucie bezpieczeństwa i ludzie budują się w dolinach. Mieszkają w neiświadomości do czasów wielkiej wody, która musi przyjśc, statystycznie jak nie za dziesięć, to za kilkadziesiąt lat. Wciskanie rolnikom, że są to działanai dla ich bezpieczeństwa to wredne, cyniczne okłamywanie ich. Okłamywanei także decydentów, którzy wydają lekką ręką nieswoje pieniądze. Gdyby tak odpowiadali materialnie, za błędne decyzje!!!

Nie demonizujmy interesu rolników. Rolnictwo jest tak stare, jak ludzkość i od tysięcy lat ludzie żyli przy rzekach, tam się osiedlali, tam prowadzili działania gospodarcze, wypasy bydła, uprawy. Ale mieli respekt przed rzeką! Zanli prawa przyrody i dostosowali się do nich. Nikt rozsądny nie budował się na terenie zalewowym. Jak gdzieś były mokradlą, to po prostu były. Jak się tam dało skosić siano, to je koszono i zwożono potem w zimie.
Nie ma sesnu zamiana mokradeł na pola uprawne, nei brak nam ziemi ornej.

Przy okazji, właśnie mokradła są najlepszym zbiornikiem retencyjnym, tyle, że nei da się po nim pływać łódką, ąpać, budować ośrodków wypoczynkowych/. Ale to one najlepiej regulują ilość wody w zlewni, nie kanały, rowy, jazy itp. Regulują łagodnie w naturalny sposób.

Szybkie odprowadzanie wody zawsze skutkuje spotęgowaniem fali wezbraniowej niżej. więc przyśpieszenei spływu w małych dopływach skutkuje szybkim wezbraniem cieku głównego.
Tak jest podczas obfitych opadów (co się zdarza od czasu do czasu). Podczas suszy (co zdarza się częściej) szybkie odprowadzenie powoduje deficyt wody, obniżanei poziomu wód, wysuszanei łąk, stepowienie, degradację gleb, itd.

Pamiętajmy, rzeka to nie ściek, kanał. To skomplikowane i cenne środowisko. To nei tylko woda. Rzeka musi być UROZMAICONA, musi mieć zróżnicowany przepływ, przeszkody naturalne, zmienną głębokość, zmienne dno. W takiej zrece znajdą sobie odpowiednie warunki różne rośliny, fauna bezręgowa (te wszystkie robaki i ślimaki, których nie chcemy dostzregać, a które stanowią pokarm dla ryb). Im bardziej zróżnicowana rzeka, tym bardziej bogata. I to jest ta wartość nadrzędna, którą należy chronić. Rolnictwo pwoinno być w zgodzie z naturą.
Rozpisałem się, ale na ten temat jest już bogata literatura. UWAŻAM, ŻE WSPÓŁCZEŚNI HYDROTECHNICY MUSZĄ JĄ ZNAĆ, INACZEJ WYPADNĄ Z BRANŻY.
Pozdrawiam
Andzrej
         Odp: p.s.
Andrzej Trembaczowski 21.2.05 10:26
        
Przepraszam za literówki, nie zdążyłem poprawić.
Przy okazji o tych rowach.

Na więszości łąk rowy nie są konserwowane!!!
Tyle gadania o rolnikach, a właśnie te rowy są zaniedbane! Zamiast tego, łatwiej wyrwać kasę na przekopanie jekiejś rzeczki od kilometra - do kilometra, wycięcie kilku tysięcy drzew, odmulenie, pogłębienie, udrożnienie. Plan zatwierdzony, urzędnik zatwierdzający w ramach swoich obowiązków wcale się tym nie przejmuje, rzeczki najczęściej nie widział i, co mu tam, brzydko mówiąc, ma to w dupie. Po co ma sobie zawracać głowę? Jest projekt? Trzeba zatwierdzić i podpisać, nie utrudniać. Bo to "dla dobra rolników". Kogo obchodzi rzeka? To przecież dzikie i niczyje. Drzewa? Skarpy naturalne? Nadbrzeżne krzewy? Jakieś dzikie chaszcze? To przecież bałagan. Dzicz, siedlisko robactwa i szkodników. Komu to i po co? Kto na dzikiej przyrodzie zarabia? O, jak się coś tam przekopie, pobabrze, zalewik zbuduje, wtedy jest korzyść.

Ludzi, którzy czują przyrodę, tych z organizacji pozarządowych, nikt nie zawiadamia. Nie musi. Zresztą po co? Żeby namieszali? Jeżeli przypadkiem czegoś nie wywąchają, prace lecą. Rocznie ileś tysięcy kilometrów małych rzeczek jest w ten sposób niszczonych! Nawet tego nie wiemy. Może nie bezpowrotnie, bo za 100 lat niektóre się odrodzą. Może...
:(
Andrzej
Odnośnie rzek
Miłosz Szlachecki 20.2.05 23:46
Dlaczego polskich meliorantów i branże hydrotechniczną uważacie za przestępców i najchętniej pogżebalibyście ich żywcem???
     Odp: Odnośnie rzek
Jarosław Majewski 21.2.05 00:24
    
Dlaczego???A dlatego drogi panie że bezmyślnie,wbrew wszystkim,niszczycie to co piękne,co stworzyła natura!!!Dlatego że piękne dzikie rzeki nietknięte od tysięcy lat zamieniacie w betonowe kanały!!!Dlatego że korzystając z okazji melioracji kolejnej rzeki wybijacie ryby które żyły w "naprawianej "przez was rzece!!!Nigdy nie znajdziecie wśród wędkarzy entuzjastów swoich destrukcyjnych działań!!!Róbcie tak dalej a wędkarze walczący o swoje rzeki będą się fotografować nie z kolejnym okazem złowionej przez siebie ryby,lecz z kolejną "upolowaną" koparką ,czy spychaczem meliorantów!!!Czy już pan wie dlaczego was nienawidzimy???

Mimo wszystko pozdrawiam!
         Odp: Odnośnie rzek
Jan Zych 21.2.05 10:10
        
Jarku!Bardzo ostro krytykujesz meliorantów czyniąc ich odpowiedzialnymi za całe zło dziejące się na rzekach.To co widzimy na fotkach wykonanych nad Pilicą jest ostatnim elementem decyzji podejmowanych przez administrację gminną,powiatową czy też wojewódzką,które to władne są podejmować decyzje w zakresie melioracji cieków o szer.dna większej niż 1,5 m należących do tzw.melioracji podstawowej.Cały łańcuch urzędników uczestniczy w podejmowaniu decyzji co do zakresu robót limitowanych tylko ilością posiadanych środków finansowych.Decyzje administracyjne obrabiane są przez nasze bardzo proekologiczne Biura Projektów gdzie na deskach kreślarskich powstają piękne cieki o prawidłowej głębokości,szerokości dna i nachyleniu skarp meandrujace pięknymi równymi łukami.Oczywistą rzecza jest wycięcie drzew i krzewów w ramach robót przygotowawczych itd.Nakreśliłem z grubsza procesy decyzyjne oraz ludzi odpowiedzialnych za melioracje i z własnego doswiadczenia wiem że zakres robót limitowany jest tylko ilością posiadanych pieniędzy nie zaś rzeczywistymi potrzebami.Jeżeli jest dużo pieniędzy budżetowych to wykonuje się tyle robót ,żeby wykorzystać wszystkie środki finansowe a więc wykonuje się regulację rzek i potoków w pełnym zakresie robót ziemnych czyli najbardziej kosztowny wariant melioracji.Mała ilość pieniędzy wymusza ich wykorzystanie na roboty najbardziej niezbędne wręcz kosmetyczne które najmniej szkodza srodowisku.Obawiam sie że pozyskanie środków Unijnych na melioracje zaowocuje znacznym zwiększeniem robót regulacyjnych rzek i potoków albowiem polski urzędnik zawsze znajdzie uzasadnienie dla wykonania robót regulacyjnych choć by ochrona ppowodziowa.Jarku ! Melioranci pokazani na zdjęciach znad Pilicy są tylko ludżmi cięzko pracującymi na chleb - winnych szukaj za urzędniczymi biurkami gdzie podejmowane są decyzje.Pozdrowienia..... Jan
             Odp: Odnośnie rzek
Jarosław Majewski 21.2.05 12:04
            
No cóż?To co pan panie Janie napisał to szczera prawda!Ale kto widział choć raz jak wygląda rzeka po przejściu meliorantów, ten wie o co chodzi!Nie ważne czy decyzje są właściwe czy nie, bo tak naprawdę są i właściwe i potrzebne niekiedy nawet bardzo!Ale tych przemyślanych,mądrych decyzji jest niestety bardzo mało.Śmiem twierdzić że więkrzość podejmowanych decyzji jest pochopna,podjęta tylko po to by wykonać pewien plan,by wydać fundusze przeznaczone na cele ochrony przeciwpowodziowej.I to jest bardzo złe!Co do meliorantów,czyli do wykonawców decyzji podjętych w urzędniczych gabinetach, to nie sa oni tacy święci!Owszem wykonują swoją ciężką pracę,ale przy okazji jej wykonania niszczą dodatkowo wszystko co żyje w wodzie i nad nią samą!Znam przypadki kiedy ludzie meliorujący rzeki sprzedawali drzewo wycięte znad rzeki i okolicy,kiedy wyłapywali ryby nie majace schronienia w rzece i również nimi handlowali!I czy to jest w porządku?Tu muszę nadmienić że znów broń boże nie mam zamiaru wrzucać wszystkich ludzi pracujących w tym zawodzie do jednego worka,to jest tylko procent ludzi którzy tak postępują.Niestety ten procent wystawia świadectwo całemu środowisku meliorantów,i zawsze wędkarzowi meliorant będzie wrogiem.Niestety taka jest prawda!Zawsze kiedy to tylko będzie możliwe wędkarze będą walczyć z melioracją rzek,z błędnymi decyzjami,z urzędnikami i wszyskim co zagraża środowisku naturalnemu.
Pozdrawiam!
                 Odp: Odnośnie rzek
Jan Zych 21.2.05 17:58
                
Jarku ! Zabrałem głos w dyskusji ponieważ - po pierwsze jestem z wykształcenia meliorantem /pracowałem w tej branży przez 24 lata/ a po drugie-ponad 4 dziesiątki lat łowię ryby w tym około 35 lat łososiowate.Paradoksem jest również fakt iż ja osobiście w latach 74-76 kierowałem robotami melioracyjnymi w dolinie rzeki Łeby obejmującymi regulację rzeki od Stryszej Budy do Nowej Huty tj.na odcinku ok.5,5 km.Osobiście poświadczam że były tam piękne pstrągi i lipienie poniewaz je łowiłem na spining i na muche.Po wykonaniu robót została pustynia,ponieważ zwiększenie szerokości dna zmniejszyło głębokość do 30-40 cm bez żadnego dołka a ryby wyniosły się na dolne nieuregulowane odcinki rzeki.Z powyższych powodów nie mam zamiaru posypywania głowy popiołem ponieważ.... powody opisałem w poprzednim poście .Mam możliwość oceny w/w przedsiewziecia z perspektywy lat ponieważ od czasu do czasu bywam w tamtych stronach.Poza zniszczeniem pięknego odcinka Łeby zasobnego w pstragi i lipienie ,wydaniu na inwestycję ok 3 mln.ówczesnych zł,przesuszeniu przyległych użytków zielonych ,nie uzyskano żadnych pozytywnych efektów ekonomicznych a cała dolina nie jest eksploatowana rolniczo.Jednoznacznie można powiedzieć że pieniądze/nasze pieniądze/ zostały wyrzucone w błoto.Pozytywny jest fakt że Natura nie znosi próżni i na w/w odcinek wróciły pstrągi i lipienie.Jarku,używanie w dyskusji argumentów że jednak melioranci są garbaci bo "sprzedawali drewno wycięte z nad rzeki i okolicy" oraz "wyłapywali ryby i nimi handlowali" jest humorystyczne -jak się popatrzy za ile miliardów sprzedano na lewo wegla ,za ile kłusownicy sprzedają choćby na Mazurach ryb.itp.Znacznie lepiej brzmi używanie argumentów merytorycznych a nie "garbatych".Osobiście zawsze byłem przeciwnikiem bezmyślnego niszczenia rzek jak równiez torfowisk ale w realiach ówczesnego ustroju liczyły się tylko hektary i wydajność z hektara zaś pojęcie ochrony przyrody było pustym sloganem.Obawiam się powtórzenia historii że pod szyldem ochrony ppowodziowej nastąpi totalna regulacja rzek i potoków ze środków pozyskanych z Unii.Jestem zwolennikiem przeznaczenia tych środków na np.melioracje oraz zabezpieczenie przeciwpowodziowe Żuław,czyli na tzw.melioracje rolne.Twierdzisz że meliorant będzie zawsze wędkarzowi wrogiem co w moim przypadku było by to czystą schizofrenią a na poważnie-melioranci budują również oczyszczalnie ścieków,zajmują się renaturalizacją cieków,wykonują biologiczną zabudowę cieków,buduja zbiorniki retencyjne itp.czyli robią rzeczy służące również wędkarzom.Dodam jeszcze jedną rzecz-w trakcie uzgodnień projektowych dotyczących regulacji rzek i potoków dokonuje się uzgodnień zakresu robót z Użytkownikiem który może wnieść formalne zastrzeżenia do założeń projektowych i które to muszą zostać wykonane w formie i zakresie uzgodnionym z użytkownikiem .Nigdy w swojej karierze zawodowej nie spotkałem w projekcie parafy przedstawiciela PZW jako użytkownika wody który tym samym dawał wolną rękę projektantowi na zasadzie "róbta co chceta" a póżniej tenże przedstawiciel władz PZW wylewał krokodyle łzy nad tym "co te melioranty zrobili" z takiej pięknej rzeki.Wykorzystanie istniejących środków prawnych pozwoli ograniczyć głupotę ekologiczną naszej wspaniałej administracji lokalnej -oby ze skutkiem.Einstein powiedział : Wszechświat jest ograniczony ale głupota ludzka nieograniczona.Pozdr..... Jan.
             Odp: Przerabianie rzek, to jeszcze jedna afera finansowa
Andrzej Trembaczowski 21.2.05 10:54
            
Dokładne tak!

W ogónym naszym polskim bałaganie umyka problem marnowania wielkich środków na działania nie tylko niepotrzebne, ale wręcz szkodliwe. Umyka uwadze, że niszczenie rzek, to jeszcze jedna wielka afera finansowa!!!
Mam nadzieję, że w końcu jak się już uporają z aferą Rywina, Orlenu, FOZZu itd. itd, bardzo długa wyliczanka, to może ktoś dostrzeże jak, wielkie pieniądze wywalono w błoto (dosłownie) i może pociągnie do opdowiedziqlności cały łańcuszek tych wszystkich, którzy tak łatwo wydali pieniądze. Którzy zaproponowali, którzy podpisali zgodę, którzy źle ocenili. Przecież wystarczy ocenić zakres robót, ich celowość ich szkodliwość. To wszytko da się zrobić!

Mam nadzieję (nie za tego Sejmu, ale może za następnego) że zostanie wprowadzona zasada MATERIALNEJ odpowiedzialności urzędników za złe decyzje.
O, bardzo by to sytuację zmieniło!
:))))))))))
Andrzej
Niszczą Pilicę
Mieczysław Czapkowski 07.12.04 16:43
Marzenia

Bardzo chciałbym doczekać
tak wspaniałych czasów,
kiedy to nie zniszczą,
ni brzegów, ni lasów.
Gdy przyroda sama
zrobi co potrzeba,
ryba złoży ikrę
wśród zwalonego drzewa.
Kiedy w lesie bezpieczne
będzie dzikie zwierzę,
kiedy głupie decyzje
znikną na papierze.
Wymyśla głupoty
„cymbał” jeden z drugim,
a potem się odznaczy
za dobre zasługi.
Zniszczyć bardzo szybko
czy Pilica, czy Raba,
każda ich decyzja
do kibla się nada!
Dobrać im się do skóry
moja wielka ochota
lecz trudno wyrwać „beton”
z tak głębokiego błota.

czapek
Niszczą Pilice!
Tomasz Sliwowski 07.12.04 14:01
Podobno za kase UE na ochrone przyrody.Krztynia ,Białka Lelowska można pisac walczyc oni zrobią to samo jest kasa trzeba ją wydać.Smutne ale prawdziwe
Pilica
Andrzej Pióro 07.12.04 13:07
Nie tylko do Maluszyna, poniżej również.Na szczęście roboty przerwano,tylko na jak długo.Zniszczono już wielce ciekawy odcinek rzeki,ktora nigdy nie zagroziła pobliskiej miejscowości Silpi Dużej. Pozdrtawiam.
Niszczą Pilicę!!!
Jarosław Majewski 07.12.04 12:20
W wyrzucaniu pieniędzy w błoto to jesteśmy(jako naród)bardzo dobrzy!Oczywiście dowiadujemy się o takich działaniach jak zwykle z informacji wymienianych między sobą.A PYTAM SIĘ GDZIE SĄ OKRĘGI KTÓRYM TA WODA PODLEGA!!!!Czy zawsze tylko wędkarze muszą walczyć o swoje wody?No tak idzie nowy rok,okręgi znów nas skasują na parę złotych,a melioranci dalej będą niszczyć wszystko co żyje nad rzekami i nich samych.To jest chore!!!
     Odp: Niszczą Pilicę!!!
Andrzej Trembaczowski 07.12.04 13:03
    
Okręgi PZW są w trudnej sytuacji - czekają wyników przetargów, o których decyduje RZGW.
Trudno im w tej sytuacji podskakiwać...
:(
Andrzej
         Odp: Niszczą Pilicę!!!
Jarosław Majewski 07.12.04 18:17
        
Niby tak,ale to i tak jest chore.Niszczą coś co za chwilę za niejednokrotnie ciężkie pieniądze ktoś będzie dzierżawił.To tak jak bym miał mieszkanie do wynajęcia i dzień przed podpisaniem umowy po wstępnych oględzinach przez przyszłego najemcę zdewastował je.Niech oni się w końcu opamiętają , bo wędkarze zamiast z kolejnym złowionym okazem będą się fotografować z kolejną "upolowaną" koparką czy spychaczem.
Dawaj te zdjęcia
Tomek Płonka 07.12.04 12:02
Możesz mi posłać maila ze zdjęciami? Najlepiej teraz na adres : abstar@interia.pl
I nr telefonu do pracy
T.P.
Nie tylko Pilica!
Waldemar Kantyka 07.12.04 11:32
Andrzeju!
Może czas nagłośnić nasze prywatne działania i potrząsnąć niektórymi aroganckimi urzędnikami?
Pilica, Nysa Kłodzka...która następna???
Pozdrawiam, Waldek
     Odp: Nie tylko Pilica!
Andrzej Trembaczowski 07.12.04 13:35
    
Do urzędu gtminy w Kamieńcu wysyłamy ponownie pismo, treśc identyczna z poprzednim tylko z dopiskiem:
W związku z brakiem odpowiedzi na nasze pismo z dn. 12.10.b.r. ponawiamy prośbę o udzielenie informacji.
Może tym razem łaskawie odpowiedzą?
Andrzej
         Odp: Nie tylko Pilica!
Waldemar Kantyka 07.12.04 14:08
        
Moje zdanie znasz. Zaraz będzą dwa miesiące jak pismo poszło. Nastepne dwa i znowu dwa...A od wiosny wchodzą z ciężkim sprzętem i praszczaj Walek :-(
             Odp: Nie tylko Pilica!
Ryszard Karbownicki 07.12.04 15:13
            
Niestety, to samo dzieje się z Rabą - "ucywilizowano" ją w okolicy Pierzchowa, a najbliższe od rzeki zabudowania są w odległości ok. 2km, pola uprawne też daleko. Brzegi wyłożono kamieniami powiązanymi drucianą siatką, dno wyrównano i wycięto wszystkie nadbrzeżne krzaki. No, teraz jest pięknie!
                 Odp: Nie tylko Pilica!
Darecki 18.1.05 16:20
                
W kraju gdzie 90% społeczeństwa fascynuje się telenowelami i teleturniami w TV wszystko można, wystarczy postraszyć powodzią i jest zgoda na nie skrępowaną meliorację. Prawda jest taka: ludzie przyrodę mają w dupie, a my wędkarze to tylko garstka oszołomów, których podniecają jakieś tam rybki.
Prostowanie Pilicy na leśnym odcinku poniżej Szczekocin, w ostoji bobrów, to przekręt i defrałdacja publicznych pieniędzy, należy powiadomić o tym NIK i unijne jednostki kontrolne.


Valid XHTML 1.0!
Wszelkie prawa zastrzeżone - All Rights Reserved - ©2004 Stowarzyszenie KWI

Klub gości na Rybim Oku
Reklamy Krokus: Tygodnik Wędkarski - pierwszy, bezpłatny, internetowy Tygodnik Wędkarski wydawany przez wydawcę: Krokus Sp. z o.o, adresowany do wszystkich zainteresowanych tym hobby. Pierwsze wydanie ukazało się już w roku 1999.